20170121_132648(1)

Cel zbiórki: zakup leku Halaven na leczenie raka skóry

Czas zbiórki: 25.01 –  26.04.2017 r.

Mam na imię Małgorzata. Do czerwca 2014 roku, pracowałam w  Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim Delegatura w Pile jako pracownik biurowy.

Od ponad 2 lat nowotwór nie daje za wygrana. Czasami nie mam już sił wstać z łóżka.

W 2014 roku wszystko się zaczęło. Do poukładanego życia, dołączył się nieproszony gość. Wtedy to zrobiono biopsję guza w piersi, a badanie histopatologiczne potwierdziło nowotwór złośliwy. Zostałam skierowana do Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu gdzie lekarze usunęli zmianę. Następnie podano mi 4 cykle chemioterapii AC oraz przeszłam radioterapię. Miało być już dobrze. Nie było! 

Początek 2015 zapowiadał się bardzo dobrze, przez 4 miesiące nie było nawrotu choroby,  mogłam zacząć żyć na nowo. Niestety w kwietniu tego samego roku na badaniach kontrolnych okazało się ze nastąpiła wznowa raka w skórze. Podjęto decyzję, o kolejnych cyklach chemioterapii. Z oddziału chemioterapii mogłam w zasadzie nie wychodzić, ponieważ próbowano  różnych chemioterapii, które niestety nie przynosiły oczekiwanych rezultatów.

Z powodu braku odpowiedzi na leczenie, zostałam skierowana w lutym 2016 r. na tzw. elektrochemioterapię (ECT) – jest to innowacyjna metoda leczenia raka skóry. Nastąpiła częściowa regresja zmian nowotworowych, ale rak niestety nie odpuszczał i zaczął rozwijać się  w szybszym tempie. Kolejna elektrochemioterapia w czerwcu tego roku zostawiła po sobie jeszcze większy ból i cierpienie. Wtedy było już naprawdę groźnie. Straciłam nadzieję. 

Ponieważ nowotwór nie odpuszczał w sierpniu 2016 r.  zaczęłam szukać pomocy  na własną rękę w Instytucie Charite w Berlinie. W Polsce niestety wyczerpałam wszystkie dostępne możliwości leczenia.

W wyniku badań okazało się ze jedynym lekiem, który mógłby mi pomóc, jest Eribulin – (Halaven). Programy kliniczne są zamknięte, a lek ten nie jest refundowany w Polsce. Tak więc pozostaje jedynie zakup leku na własną rękę, co jednak przekracza moje możliwości. Koszt  1 opakowania wynosi 13 000 zł, które wystarcza na 2 tygodnie leczenia. Cena jest horrendalna a dwuletnia choroba, częste wyjazdy do Poznania, dieta, opatrunki, wszystko to jest bardzo kosztowne. Potrzebuję jeszcze 4 dawki tego leku i będę wdzięczna za wszelkie wpłaty, które pilnie pozwolą mi zakupić każdą kolejną dawkę.

Dlaczego chcę żyć? Bo mam dla kogo. Mam wspaniałego męża, który nie dopuszcza myśli, że coś może nas rozdzielić, wspaniałe dzieci. Chciałabym patrzeć na ludzi których kocham najdłużej, jak to możliwe. Cieszyć się tym że jesteśmy razem, planować wakacje, przygotowywać uroczystości. Rak ma wobec mnie inne plany a ja wiem już, że sama sobie z nim nie poradzę.

Stąd moja gorąca prośba o pomoc. Bardzo liczę na to, że do wszystkich przemówi dramat mojej  walki z chorobą i będziecie Państwo chcieli mi pomóc.

Pozostaję z wielką nadzieją, że kiedyś będę umiała spłacić dług.

Małgorzata

36%Zebrano 18780zł z 52000zł

Najnowsze zbiórki

209

1