olivia

Cel zbiórki: leczenie siatkówczaka u Dr. Abramsona w USA

Czas trwania zbiórki: 5.01 – 10.01.2017

Wpłat na rzecz operacji Oliwki można dokonać na konto: Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 z dopiskiem “Oliwka_Caritas Polska 0501217″.

Dramat zaczyna się niewinnie – w lutym lewe oczko Oliwki zaczyna uciekać w jedną stronę. Rozbieżny zez – martwi się mama i zabiera Oliwkę do okulisty. Zez jednego oka okazuje się nowotworem złośliwym, który zdążył zająć już 1/3 lewego oka Oliwki, a drugie obsypać guzami. W lewym oku zajął ciało szkliste, pozbawiając Oliwkę wzroku. Informacja o śmiertelnej chorobie dziecka jest jak cios, który spada na mamę nagle. „Kiedy lekarz powiedział mi, jaka jest diagnoza i czy mam jakieś pytania, nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa” – opowiada mama dziewczynki.

Oliwka nie odstępuje mamy na krok – pani Kasia samotnie wychowuje ją i dwójkę starszych dzieci. Tata Oliwki nie interesuje się jej losem. Siatkówczak, nowotwór złośliwy oczu, atakuje tylko dzieci poniżej piątego roku życia.

img_20160302_173614

Z okulistyki Oliwka trafia na onkologię, pod kroplówką z niezwykle silną chemią – nowotwór jest agresywny. Oliwka źle znosi leczenie. Po pierwszym cyklu chemii wypadają jej wszystkie włoski. Po drugim przestaje jeść, widać jej wszystkie żebra, skóra przybiera kolor papieru. Chemia jest za silna dla organizmu takiej małej dziewczynki – lekarze zmniejszają dawkę, mimo to po trzecim cyklu stan zdrowia Oliwki znacznie się pogarsza. Zaczyna cierpieć na małopłytkowość, pojawiają się siniaki, krwotoki z nosa, wypadają zęby. Po czwartym cyklu jest już tak źle, że Oliwce trzeba przetaczać krew. Lekarze podejmują decyzję o zastosowaniu chemii podawanej dotętniczo. Guzy w prawym oku udaje się wyciszyć, w lewym nowotwór nieustannie postępuje. Pierwsze podanie chemii nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Przy drugim, lekarze zaczynają sugerować usunięcie oka. Jest kolejna wznowa, wracają do punktu wyjścia.

Mama patrzy na swoją córeczkę, która jest wspomnieniem siebie przed choroby, która po półrocznym leczeniu jest tak chuda i blada, jakby miała za chwilę zniknąć. Postanawia szukać pomocy. Rodzice innych dzieci z siatkówczakiem kierują ją do nowojorskiej kliniki, gdzie dzieci z całego świata leczy dr Abramson, lekarz specjalizujący się w leczeniu nowotworów oczu. Oliwka dostaje kwalifikację do leczenia, czeka na nią klinika w Stanach. Mama wie, że tam leczy się poważne przypadki, takie jak Oliwki, że dzieciom, skazanym w innych państwach na amputację oka i ślepotę, ratuje się oczka i wzrok. Że chemia tam stosowana daje 98% szansy, żeby uratować oczko i wzrok Oliwki i pokonać raka. Kwota za leczenie jest jednak astronomiczna dla samotnej matki, wychowującej trójkę dzieci.

Wierzymy jednak, że życie Oliwki jest bezcenne, bo życie każdego dziecka jest wartością, której nie powinno się określać w złotówkach, ale w magicznych chwilach i uśmiechach. Mamie Oliwki udało się już zebrać większość potrzebnej kwoty, brakuje jeszcze 110 000 do zebrania 1 300 000 zł na całą operację. Stańmy razem, by uratować życie tej dziewczynki, dając jej nadzieję – bo ta nadzieja to nasze wsparcie.

111%Zebrano 121591zł z 110000złModli się 431 osób-85 dni do końca akcjiWsparło nas 717 osób

Najnowsze zbiórki

38

47