grazia 4

Cel zbiórki: zabieg przecięcia nici końcowej rdzenia kręgowego w Institut Chiari & Siringomielia & Escoliosis de Barcelona.

Czas zbiórki: 06.06 –  15.07.2017 r.

Pani Grażyna chorowała od zawsze. Kiedy miała 35 lat jej ręka nagle odmówiła posłuszeństwa. Stała się zupełnie bezwładna, tak jakby nigdy nie była sprawna. Do tego codzienne silne bóle i zawroty głowy nie pozwalały jej funkcjonować.

Dziesiątki specjalistów badało Panią Grażynę, ale nikt nie potrafił powiedzieć jej, co tak naprawdę się z nią dzieje. Żaden z lekarzy nie potrafił odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego zdrowa, młoda kobieta nagle traci władzę w ręce. Ostatecznie lekarze zaproponowali jej przejście na rentę. Jednak każdego dnia było coraz gorzej. Coraz częstsze bóle głowy, a do tego zaczęły doskwierać problemy ze wzrokiem.  I w dalszym ciągu nikt z lekarzy nie potrafił powiedzieć co Grażynie dolega, aż w końcu nauczyła się pokornie żyć przez wiele lat w bólu ze swoimi dolegliwościami…

Dopiero 3 lata temu, podczas robienia zakupów Grażyna upadła, tracąc władzę w całym ciele. Przez moment była kompletnie bezwładna. Przez brak czucia w ręce ciężko było jej wstać, a gdy w końcu jej się udało, to nie mogła zrobić kroku – tak jakby jej nogi, nie należały do niej. Pani Grażyna ponownie trafiła do lekarza, gdzie poddano ją dziesiątkom kolejnych badań i ostatecznie odesłano ją do specjalistów ze szpitala w Mielcu. To tam dowiedziała się, co tak naprawdę jej dolega: Choroba wrodzona – zespół Arnolda-Chiariego  i idąca w ślad za nim jamistość rdzenia kręgowego oraz skolioza.

mama3

Trzy choroby, o którym istnieniu nikt nie zdawał sobie sprawy, a które towarzyszyły przez całe życie Grażyny. Choroby te prowadzą do powolnej degradacji całego organizmu. Jamistość rdzenia kręgowego powoduje m.in. niedowład wszystkich kończyn, zaburzenia połykania i mowy. W ostatnim czasie choroba daje znacznie znać o sobie i na dzień dzisiejszy Grażyna ma niedowład lewej ręki, prawa ręka oraz nogi też powoli odmawiają posłuszeństwa.  Lekarze przeprowadzili operację odbarczania, lecz na tym leczenie się zakończyło…

Choroba jest nieuleczalna, ale można znacząco zatrzymać jej postęp. Niestety, nie w Polsce. Dalsze leczenie, czyli zatrzymanie rozwoju choroby, jest możliwe jedynie w Institut Chiari & Siringomielia & Escoliosis de Barcelona w Barcelonie. Rodzina wysłała wszystkie wykonane do tej pory wyniki badań i otrzymała odpowiedz, że Pani Grażyna kwalifikuje się do zabiegu, który polega na przecięciu nici końcowej rdzenia kręgowego. Pozwala to zatrzymać chorobę, ale poczynionych przez nią szkód nie można już naprawić. Choroba cały czas postępuje, dlatego z operacją nie można zwlekać.

Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie tej zbiórki i pomoc dla Pani Grażyny.

11%Zebrano 8540zł z 80000zł

Najnowsze zbiórki