Damianek_POMAGAM

Zbiórka dla Damiana została dofinansowana przez Caritas Polska ze środków statutowych (powstałych w ramach § 7 ust. 8 regulaminu portalu pomagam.caritas.pl) w kwocie 16 467,20 złotych.


Bóle głowy, pogorszenie się chodu, pogłębiająca się skolioza, brak skoordynowanego leczenia dzieci z rozszczepem kręgosłupa w naszym kraju, wreszcie wyczerpanie się możliwości leczenia ortopedycznego i ortetycznego, skierowała nas do Behandlungszentrum Aschau w Niemczech. Diagnoza, plan leczenia, pełna koordynacja terapii, są dla Damiana szansą, że jednak nie usiądzie na wózek inwalidzki, że będzie chodził samodzielnie i nic nie ograniczy jego wielkiego potencjału. Jedyną przeszkodą jest koszt 15.000 euro, przy czym jeśli uzbieramy 10.000 Euro to Fundacja Franza Beckenbauera z Monachium dofinansuje jego leczenie w wysokości 5.000 Euro.


Aktualności – 28 sierpnia 2015 r:
Dwie operacje Damiana – apel o modlitwę

Damian_TSPodbeskidzie


Aktualności – 4 sierpnia 2015 r:
TS Podbeskidzie spełniło marzenie Damiana!

***

Poznaj wzruszającą historię Damiana

15 grudnia 2006. Jasna sala szpitalna, za oknem śnieg. Słychać glosy krzątających się pielęgniarek, rozmawiają o Świętach Bożego Narodzenia, o choince, prezentach, bombkach, bo to przecież już za parę dni… Matki przy łóżeczkach dzieci bawią i tulą je do snu… Wszędzie tak wielu ludzi, tyle dźwięków, słów, tyle ludzkich spraw, a po środku tego jedno łóżeczko szpitalne z maleńkim chłopcem, który dopiero co przyszedł na Świat i w tym tłumie leży zupełnie sam… nie ma przy nim mamy, która ucałuje maleńką główkę i weźmie w ramiona… nie ma tej która utuli…, ten maluszek tuż po narodzinach został porzucony tam w sali szpitalnej… Czekał cichutko na nią, długo…, bardzo długo, ale nie wróciła…

Damianek przez 16 miesięcy przebywał w Ośrodku Przed-adopcyjnym dla porzuconych niemowląt w Częstochowie i były to dla niego bardzo ciężkie chwile, bo musiał walczyć o swoje życie. Urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową, neurogennym pęcherzem oraz stopami końsko-szpotawymi. Przeszedł posocznicę i nawracające ciężkie zapalenia dróg moczowych oraz bardzo groźne wodogłowie i możliwość utraty prawej nerki. Mimo, iż od początku był skazany na samotność i cierpienie, on nie poddał się. Maluszek walczył, aby pozostać na tym Świecie, ale jeszcze bardziej walczył o miłość… Dzieci marzą o wielu rzeczach: o nowym rowerku, wspaniałej zabawce, samochodziku, piłce, ale o tym marzą te dzieci, które mają mamę, tatę, bo to co najważniejsze mają zapewnione – azyl, bo przy nich jest ta, która zawsze otrze łzę, gdy dzieciątko zapłacze, która zawsze przytuli gdy boli, bo dziecko najbardziej ze wszystkiego na Świecie potrzebuje miłości, pragnie być „czyjeś”… Pewnego dnia dano Damiankowi nadzieję – małżeństwo z Hiszpanii chciało go zaadoptować i już było tak blisko, aby maluszek pojechał do swojego nowego domu, gdy niestety przyszedł kolejny cios – zmienili zdanie, zostawili go również oni… i przyszedł strach – groźba umieszczenia chłopca w Domu Opieki Społecznej… miejscu gdzie wiele dzieci jest razem, ale w sercach każde z nich cierpi samotność braku mamy i taty…

Gdy go zobaczyłam od razu poruszyło się moje serce, poczułam w nim takie ciepło mimo tylu łez ostatnich dni, bo trwała w nas żałoba po stracie chłopca chorego na mukopolisacharydozę typ I Hurler, który nie doczekał przeszczepu szpiku kostnego…

Damian7Zostaliśmy rodziną zastępczą dla Damianka i rozpoczęliśmy walkę o jego zdrowie i sprawność. Damianek od początku bardzo chciał chodzić, więc konieczne były operacje rekonstrukcji stóp, usunięcia przykurczy kostnych w kolanach, a gdy stopy zaczęły się koślawić, implantowano mu śruby. Przeszedł osiem trudnych operacji mających na celu umożliwienie mu samodzielnego poruszania się. Od najmłodszych lat, aby nauczyć się chodzić, dziecięce dni musiał spędzać na rehabilitacji, która jest ciągle wyzwaniem i trudem okupionym bólem, łzami i zmęczeniem, ale miło cierpienia chciał w niej uczestniczyć, bo wiedział do czego dąży. Walczył i udało się! Dziś Damian ma 8 lat i jest dla nas małym bohaterem zmagań z przeciwnościami życia. Damian chodzi! Damian biega! Damian podskakuje! Tańczy i gra w piłkę nożną z kolegami!

Tak było jednak tylko przez pewien czas, ale teraz to wszystko może być mu zabrane, cała praca tylu lat cierpień operacji i łez trudu rehabilitacyjnego… Diagnoza zakotwiczenia rdzenia kręgowego to groźba, że ten mały chłopiec usiądzie na wózek inwalidzki!

Bóle głowy, pogorszenie się chodu, pogłębiająca się skolioza, brak skoordynowanego leczenia dzieci z rozszczepem kręgosłupa w naszym kraju, wreszcie wyczerpanie się możliwości leczenia ortopedycznego i ortetycznego, skierowała nas do Behandlungszentrum Aschau w Niemczech. Diagnoza, plan leczenia, pełna koordynacja terapii, są dla Damiana szansą, że jednak nie usiądzie na wózek inwalidzki, że będzie chodził samodzielnie i nic nie ograniczy jego wielkiego potencjału. Jedyną przeszkodą jest koszt 15.000 euro, przy czym jeśli uzbieramy 10.000 Euro to Fundacja Franza Beckenbauera z Monachium dofinansuje jego leczenie w wysokości 5.000 Euro.

Dla nas Damian to dar, o który chcemy zawalczyć ze wszystkich sił. Jest naszą nadzieją tam, gdzie się ją odbiera. Jest naszą przyszłością! Dlatego ośmielamy się zaprosić wszystkich Państwa do wsparcia wszelkich wysiłków celem jego leczenia. Dla nas to pieniądze, a niego – świat otwarty bądź zamknięty! Damian nie musi usiąść na wózku inwalidzkim! Damian może i chce chodzić! Proszę, dajmy mu na to szansę… zbyt wiele w życiu już wycierpiał…

 

Uwaga – Licznik uwzględnia także środki zebrane przez Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej, które na 15 lipca 2015 roku wynoszą 1 400 zł.

Cel zbiórki:  sfinansowanie 2/3 kosztu leczenia w Behandlungszentrum Aschau w Niemczech
Czas zbiórki: 10 lipca – 9 września 2015 r.

728x90_wesprzyj_pomagam3

100%Zebrano 42000zł z 42000zł